piątek, 17 lutego 2017

MIASTO KOŚCI RECENZJA

Cześć wszystkim! Dawno mnie tu nie było, ale wszystko spowodowane jest tym, że jestem chora, a tak właściwie to moja choroba dobiega końca. Natomiast jak wiemy podczas choroby nic nam się nie chce, nawet czytać moi kochani! A więc dzisiaj mam dla Was recenzję "Miasta kości" Cassandry Clare, czyli pierwszego tomu serii Dary Anioła jako taką chociaż częściową rekompensatę:) Mam nadzieję, że się Wam ten wpis spodoba i z chęcią sięgniecie po tę pozycję, a jeśli ją już czytaliście dajcie znać jak Wam się podobała:) Ale proszę bez spoilerów mi tutaj, hahahaaha:)

Opis wydawniczy: Tysiące lat temu, Anioł Razjel zmieszał swoją krew z krwią mężczyzn i stworzył rasę Nephilim, pół ludzi, pół aniołów. Mieszańcy człowieka i anioła przebywają wśród nas, ukryci, ale wciąż obecni, są naszą niewidzialną ochroną. Nazywają ich Nocnymi Łowcami. Nocni Łowcy przestrzegają praw ustanowionych w Szarej Księdze, nadanych im przez Razjela. Ich zadaniem jest chronić nasz świat przed pasożytami, zwanymi demonami, które podróżują między światami, niszcząc wszystko na swej drodze. Ich zadaniem jest również utrzymanie pokoju między walczącymi mieszkańcami podziemnego świata, krzyżówkami człowieka i demona, znanymi jako wilkołaki, wampiry, czarodzieje i wróżki. W swoich obowiązkach są wspomagani przez tajemniczych Cichych Braci. Cisi Bracia mają zaszyte oczy i usta i rządzą Miastem Kości, nekropolią znajdującą się pod ulicami Manhattanu, w której leżą zmarli Łowcy. Cisi Bracia prowadzą archiwa wszystkich Łowców Cieni, jacy kiedykolwiek żyli. Strzegą również trzech boskich przedmiotów, które anioł Razjel powierzył swoim dzieciom. Jednym z nich jest Miecz. Drugim Lustro. Trzecim Kielich. Od tysięcy lat Cisi Bracia strzegli boskich przedmiotów. I było tak aż do Powstania, wojny domowej, pod przywództwem zbuntowanego Łowcy, Valentine’a, który niemal na zawsze zniszczył tajemny świat Łowców. I mimo że od śmierci Valentine’a minęło wiele lat, rany, jakie zostawił, nigdy się nie zabliźniły. Od Powstania minęło piętnaście lat. Jest upalny sierpień w tętniącym życiem Nowym Jorku. W podziemnym świecie szerzy się wieść, że Valentine powrócił na czele armii wyklętych. A Kielich zaginął…

Powiem Wam, że przed przeczytaniem tej powieści co prawda nie czytałam opisu, ale myślę, że gdybym go przeczytała ze zdwojoną zachętą przeczytałabym ją.:)

Książka bardzo mi się podobała, a szczególnie świat wykreowany przez autorkę. Czy ktoś, tak jak ja, czytając nie zauważał rzeczy, które dzieją się w "normalnym" świecie? Ja autentycznie miałam sytuację kiedy mama do mnie coś mówiła, a ja podnoszę książki i spojrzałam na moją mamę i krzyknęłam: "JACE!". Hahaah


Na samym początku byłam do niej lekko sceptycznie nastawiona, ponieważ było o tej serii już tak 
głośno, że stwierdziłam, że będę orginalna i nie przeczytam tej serii. I mniej więcej z takim myśleniem trafiłam na serial "Shadowhunters", który jest totalnie beznadziejny i oglądałam go głównie dla rozrywki:) Hah Lecz po pewnym czasie zrozumiałam jakie to jest wspaniałe! Naprawdę książka jest bardzo wciągająca i zdecydowanie godna polecenia:)

Co prawda... momentami bardzo denerwowała mnie Clary, która EWIDENTNIE kocha się w Jaci'e, ale nieeee nic mu nie powie, a czytelnik, w niektórych scenach po prostu chce wyrzucić tę książkę gdzie pieprz rośnie, ale i tak zaraz pobiegłby zobaczyć czy nic jej się nie stało XD(typowy mol książkowy) . No oki ja rozumiem, że dowiedziała się o pewnych sprawach, demony, Luke, prawda i tak dalej, ale ohhhh. Na miłość moi drodzy to się ma zawsze czas:) Pamiętajcie!:)

No i przyszła też pora na przesłanie jakie niesie za sobą ta książka. Uważam, że najważniejszym jest przywiązanie do rodziny. Naprawdę pokazuje nam, że bez względu na wszystko powinniśmy ufać, kochać i pomagać naszej rodziny nawet gdyby nasi bliscy zrobili coś co wydaje nam się najgorsze pośród wszystkich przestępstw. Pamiętajcie rodzina jest najważniejsza i nikomu nie możecie zaufać tak jak im.:)

To chyba na tyle na dzisiaj bardzo Was zachęcam do komentowania, obserwowania, ponieważ ogromnie motywuje mnie to do dalszej pracy.:) Do zobaczenia w kolejnych wpisach. Do zaczytania!:)
zagubionawwersach

Autor: Cassandra Clare
Data i miejsce wydania: Warszawa 2013
Tytuł: "Dary Anioła Tom 1 Miasto Kości"
Ocena: 8/10
Wydawnictwo: Mag









11

sobota, 11 lutego 2017

STRAŻNICZKA KSIĄŻEK, CZYLI COŚ DLA KAŻDEGO KSIĄŻKOHOLIKA

Hejo! Dzisiaj mam dla Was pierwszą recenzję na moim blogu i mam nadzieję, że nie ostatnią:) Książkę skończyłam dosłownie parę minut temu wie wrażenia są świeżutkie. Nie przedłużając zaczynajmy!

Opis wydawniczy: Podróżować na grzbiecie Shere Khana przez „Księgę dżungli”, u boku Werthera Goethego walczyć z czarownicami z Makbeta, a wraz z Elisabeth Bennet wzdychać do Mr. Darcy’ego
Amy nie myślała, że kiedyś będzie tak blisko bohaterów swoich ulubionych książek, że będzie umiała tak głęboko zanurzyć się w każdą z opowieści, o przeżywaniu których niejednokrotnie marzyła, pochłaniając je jednym tchem. Teraz z zapałem korzysta ze swojej nowej umiejętności – aż okazuje się, że w świecie literatury panuje kompletny chaos i nic nie jest takie, jakie być powinno.
 
Jeżeli chodzi o "Strażniczkę książek", gdy tylko dowiedziałam się o tej książce pomyślałam: Muszę ją przeczytać, po prostu muszę! Miałam nadzieję, że przy tej powieści będę mogła oderwać się od innych cięższych lektur, ale nie wróżyłam cudu. A cudem bezapelacyjnie jest! Gdy tak czytałam o Amy(mojej imienniczce zresztą) pewnymi momentami naprawdę sądziłam, że jestem tam z nią i przeżywam literackie niułanse razem z nią.
 
 
Moim zdaniem książka pokazuje, że pewnych rzeczy nie możemy "przeskoczyć", ponieważ są nam gdzieś tam zapisane. I chociaż bardzo chcielibyśmy odpocząć od jednego problemu to nagle pojawia się drugi równie ważny, a nawet ważniejszy. Powieść mówi też nam o tym, że inni, nawet bliscy, nie mogą zbytnio wpłynąć na nasze życie. W szczególności na decyzję jakich jesteśmy całkowicie pewni. Książka pokazała mi, że nie warto przejmować się problemami, na które całkiem nie mamy wpływu i wystarczy żyć tu i teraz, a szczęście mamy gwarantowane.
 
 
"Strażniczka książek" jest powieścią, która uważam, że każdy książkoholik powinien przeczytać, ale myślę, że byłaby to idealna lektura dla osób, które chcą zacząć przygodę z literaturą. Jak i tez dla tych, którzy poważnie zastanawiają się nad rzuceniem jej.
 
Dajcie znać w komentarzach czy czytaliście, jeśli tak to jak wrażenia? Napiszcie czy recenzja wyszła tak tragicznie jak mi się wydaje:) Do zobaczenia w kolejnym wpisie i do zaczytania!:)
 
 
Tytuł: "Strażniczka książek"
Autor: Mechthild Glaser
Liczba stron: 390
Data wydania: Warszawa 2016
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
 
zagubionawwersach
 
 
 
 
 
5
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.